Przestrzeń, w której żyjemy jest coraz częściej postrzegana jako nieprzyjazna: betonowa, asfaltowa, latem sucha i gorąca a zimą chłostana mroźnym wiatrem. Coraz mniej miejsca w miejskim otoczeniu człowieka można przeznaczyć na drzewa. W przydomowych ogródkach jest znacznie lepiej, ale i tam coraz częściej można zauważyć duże powierzchnie przeznaczone na brukowane kostką parkingi lub trawniki, które niestety mają stosunkowo nieduży wkład w poprawianie mikroklimatu: do tego niezbędne są duże rośliny.

Pnącza zdają się być roślinami opatrznościowymi, stworzonymi jakby po to, aby w tej nieprzyjaznej przestrzeni w dalszym ciągu mogło być zielono: wymagają niewiele gruntu, ich niszą ekologiczną są pionowe powierzchnie a pod względem produkcji masy liści (a co za tym idzie: produkcji niezbędnego nam tlenu) są często porównywane z drzewami. Pnącza w sposób dosłowny tworzą ogrodowe pomieszczenia, ze ścianami i dachami.

Z praktycznego punktu widzenia dzielą się na dwie grupy: pnącza samoczepne (przylgami lub specjalnymi korzonkami czepnymi same czepiają się ścian, murów) i takie, które wymagają odpowiednich podpór, na których będą mogły się owinąć pędami lub specjalnymi organami czepnymi. Podpory dla tych roślin muszą być solidne i wytrzymałe. Drewniane wymagają zabiegów konserwujących. Metalowe powleczone powłokami antykorozyjnymi (np. ocynk, malowanie proszkowe) mogą spełniać swoje zadanie przez wiele lat. Budując podpory warto pamiętać, że powojniki owijają się wokół prętów o stosunkowo niedużej średnicy (najlepiej nie większej niż 1cm), wisteria potrzebuje szczególnie wytrzymałych konstrukcji a podpory umieszczane przy mutrach powinny być montowane w odstępie co najmniej 10cm od nich.

Odpowiednie podpory to właściwie czynnik decydujący o tym, czy będziemy się naszym pnączem cieszyć przez długi czas. Rośliny pnące są zdyscyplinowane, łatwo dostosowują się do stawianych im wymagań: obrastają takie podpory jakie dla nich skonstruujemy i w ten sposób przybierają przewidziane dla nich formy przestrzenne i kształty: kule, stożki, prostopadłościany, formy o miękkich, naturalnych liniach czy np. dzięki stalowym linom zamontowanym na fasadzie budynku – pojedyncze „kreski”.

Pnącza coraz częściej są też wykorzystywane do pełnienia istotnych funkcji praktycznych we współczesnym budownictwie: są wykorzystywane do obniżania kosztów energii wydatkowanej na ogrzewanie i chłodzenie pomieszczeń: w obrośniętych przez rośliny budynkach koszty te mogą być nawet o 30% niższe! Utrzymują chłód latem zarówno poprzez ocienienie, utworzenie bariery dla promieni słonecznych jak i poprzez transpirację – liście dużej rośliny odparowują mnóstwo wody zużywając na to energię w postaci ciepła. Zimą chronią budynki przed utratą ciepła, powodują, że mroźny wiatr nie uderza bezpośrednio w ścianę budynku lecz w poduszkę utworzoną z ich liści.

Nie bójmy się pnączy na murach: wbrew powszechnym opiniom wykazano, że rośliny te chronią zdrowe mury przed erozją wynikającą z niszczycielskiego działania słońca, deszczu, gradu czy mrozu. A kto nie chce sądzić pnączy samoczepnych powinien postawić przeznaczone dla tych roślin podpory.